tia :P
Rany, hasła zapomniałam, przysłali, włażę na blog i co widzę? jak tu się pozmieniało ;)
i jak fajnie ;)
Szkoda tylko, że moja wena pisarska i inna leży odłogiem i nic mi się nie chce.
Przy okazji chciałam zaprosić każdego, kto tu bywa (puk, puk, jest tu kto?) na mój nowy blog foto:
http://yaga7.fotolog.pl/
Na razie zdjęc tam mało, ale jest szansa, że blog będzie aktualizowany częściej niż ten.
created by siobhan
2008-09-10 13:42:59
skomentuj (2)
żyję :P
Gdybym jeszcze wiedziała, co to za pan.... ;)
created by siobhan
2008-04-21 21:08:13
skomentuj (2)
bez zmian
Masakra.
Czas leci jak szalony, ja zapracowana na maksa, tydzień zlewa się z tygodniem, miesiąc z miesiącem, nie wiem, czy lato, czy zima, czy wiosna. No dobra, lato.
Nie wiem, jak ludzie pracują, mają czas na hobby, na siebie, na dzieci (no dobra, na to akurat nie chcę znaleźć czasu, ale i tak nie miałabym czasu), na koty, psy, wycieczki. Nie wiem, jakim cudem ja miałam czas na dużo więcej kiedyś.
Zła organizacja? Za dużo netu? Za dużo forów, allegro, ebaya, wiadomości? Może tak. Może jednak komp powinien służyć do pracy, a nie do siedzenia non stop przez naście godzin na zasadzie praca + przerwa + praca + przerwa.... Ale jak to się robi?
Muszę w jakis sposób powiedzieć stop. Tak po prostu.
Trzymajcie kciuki :)
created by siobhan
2007-08-28 07:30:06
skomentuj (1)
żyję
Własnie zauwazyłam, że ostatnio logowałam się 3,5 miesiąca temu.
Niezle.
Przegapiłam urodziny swoje, urodziny bloga.
Życie pędzi jak szalone, a ja zamieniam się w pracoholiczkę. Zły czas - pewnie już się zamieniłam.
A do tego nic mi się nie chce, wszystko mnie boli i się starzeje. No masakra po prostu.
Nie wiem, jaka jest recepta na poprawę.
Jest wiosna, piękna pogoda, ptaszki śpiewają, super po prostu, a jednocześnie do dupy.
Skąd? Jak? Czemu?
Nie wiem.
Wracam do pracy.
created by siobhan
2007-05-24 08:52:06
skomentuj (2)
Deathstars rulez ;)
A gdybym zaczęła słuchać ich wcześniej, to kto wie, kto wie, może byśmy do tej Wawy na koncert pojechali...
W każdym razie od dwóch (chyba?) dni nie słucham nic innego....
Cyanide
This is the hand that will blind your eyes
And split your spine
This is the blade that'll visit your flesh
And release the wine
Play!
You play with toys that have triggers
And you hear the led moves near
Play!
You play with razors and it hurts, it hurts
As you invite your fears
So face the dark
And I'll teach you above fire
In the blink of an eye
- Now drink the Cyanide -
The worlds collide
And you know
That It's pure filth
That I hide
On these plains there's a burning ruin
That must be found
On these plains there's a demon that sleeps.
It must be unbound
Run!
You run for the borders
Where epistles burn in the arms of man
Run!
You run among bodies and they scream,
They scream to bite God's hand
When the dark does what the dark does best,
It's darkness!
Let the dark do what the dark does best,
Let there be darkness!
created by siobhan
2007-02-02 09:20:07
skomentuj (1)
***
Styczeń się jeszcze nie skończył, a rok 2007 przyszykował tyle różnych "ciekawych" i "interesujących" wydarzeń, że masakra... Na szczęście najważniejsze jest to, że wszystkie w miarę się wyprostowały i jest dobrze. Ale jeżeli tyle atrakcji mam mieć w każdym miesiącu do końca roku, nie zdziwię się, jak wyląduję z depresją albo czymś. A może to było w ramach zachowywania równowagi za tamten, dobry rok 2006? ech, nie wierzę w takie teksty.
Przy okazji tych jakże interesujących wydarzeń miałam okazję zwiedzić, no dobrze, nie zwiedzić, a zaledwie rzucić okiem na Łódź. Brrr. Dziwne miasto. Może to przez cel wizyty, a może takie jest? Na pewno chciałabym tam wrócić z aparatem, porobić fotki - jakieś stare opuszczone fabryki, rudery... Ciekawe tematy na zdjęcia. Na zdjęcia może tak, ale mieszkać tam? Nie wiem, pewnie są ładniejsze okolice niż te widziane przeze mnie, pewnie inaczej się ogląda miasto, jak świeci słońce, a nie jak pada, wieje, parasol chce wyrwać i do tego człowiek w nienajlepszym stanie jest... Ale za to naleśniki na śniadanie w hotelu były przepyszne ;)
Z ostatnio przeczytanych książek i obejrzanych filmów na pewno polecam dwie pozycje, które pasują i do jednej, i do drugiej kategorii:
Prestiż i
Pachnidło. W obu przypadkach książki czytałam po filmach, ale na szczęście nie rozczarowałam się.
Pachnidło chyba należy do tego gatunku opowieści, które pozostają człowieku przez jakiś czas. Ile razy teraz coś wącham i niucham, przed oczami staje mi Grenouille i zastanawiam się, jak to jest mieć węch absolutny...
created by siobhan
2007-01-25 07:59:35
skomentuj (0)